Dzisiaj nie da się nie myśleć o Tobie. Z wielu, wielu względów. Po pierwsze tradycją już jest, że myślę o Tobie codziennie i nie widzę powodu, by to miało się zmienić. A po drugie, dziś jest koncert Twojego idola. Tego idola, którego muzyka ma tak wielkie znaczenie dla Ciebie w kwestii relacji z kobietami. Jeślibyś przyszedł do mnie do domu, trzymając jego płytę w ręku (nawet wiem, która to byłaby płyta), to wiedziałabym, ze nie muszę proponować Ci herbaty. Przynajmniej od razu…
czerwca 24 2009
Czas, który im pozostał w podróży poświęcili na słuchanie muzyki i milczenie. On szanował to, że ona potrzebuje teraz samotności, ona zaś wiedziała, że jak zacznie mówić, to po prostu zacznie staczać się w dół. Gdy zajechali do hotelu, był już wieczór. Postanowili, że po odświeżą się i za pół godziny pójdą na kolację. Tak też się stało. Jadwiga wyglądała ujmująco, była dziwnie spokojna i stonowana. Znowu rozmawiali, może nie zaśmiewali się w głos, ale było naprawdę sympatycznie. Po kolacji zdecydowali się na drinka. To bardziej dotyczyło Alberta, bo on faktycznie zdążył wypić jednego drinka, podczas gdy Jadwiga trzy.
czerwca 23 2009